Trwa bessa na rynku długu Fundusze obligacji w większości tracą, nawet kilkadziesiąt procent w 12 miesięcy

fundusze obligacji prognozy

Podnieść stóp mocniej niż o pb., by nie zdusić wzrostu gospodarczego. W całym roku zaś fundusze dłużne przyniosą więcej niż 2% zysku. − Fundusze pracują już na wyższych yieldach, spozycjonowane często na obligacjach zmiennokuponowych.

Eksperci Credit Agricole wskazują jednak, że w przypadku znaczącego wzrostu rentowności, możliwe jest wznowienie przez NBP skupu obligacji na rynku wtórnym w ramach strukturalnych operacji otwartego rynku. Takie działanie obniżałoby rentowności papierów skarbowych i stabilizowało rynek. To z kolei mogłoby się przyczynić do zwiększenia popytu na polski dług ze strony inwestorów zagranicznych. Optymizm nieco studzi Andrzej Czarnecki z Generali Investments.

fundusze obligacji prognozy

– Utrzymujemy neutralne nastawienie do funduszy obligacji korporacyjnych. Środowisko makroekonomiczne będzie dużo bardziej sprzyjające niż w 2023 (silniejszy konsument, mocny rynek pracy, lepszy wzrost PKB). Niższe będą też koszty finansowania, co wpłynie pozytywnie na cashflow finansowy. Z drugiej strony, spready kredytowe polskich obligacji znacząco się zawęziły, zarówno ze względu na lepsze perspektywy emitentów, jak i napływy do funduszy o niskim duration – zauważa Andrzej Czarnecki. Towarzystwo ani fundusze inwestycyjne nie gwarantują osiągnięcia celów inwestycyjnych.

Warto jednak pamiętać, że Ministerstwo Finansów nie podniosło kuponów, więc atrakcyjność ta dotyczy tylko rynku wtórnego. Jednocześnie zaryzykujemy tezę, że w skali całego 2023 r. Lepiej wypadną jednak fundusze obligacyjne oparte o obligacje stałokuponowe. Te instrumenty można także traktować, w kontekście portfela inwestycyjnego, jako ten element, który daje pewnego rodzaju zabezpieczenie na wypadek realizacji scenariusza głębokiej recesji w Polsce lub na świecie – zaznacza Dariusz Kędziora. Większy optymizm przejawia Andrzej Czarnecki, zarządzający funduszami Generali Investments TFI.

W związku z tym, że Amerykanie pójdą do urn wyborczych w listopadzie, sytuacja polityczna w 2024 r. Prawdopodobnie zmieni się w impas, obniżając impuls fiskalny i zwiększając niepewność co do wzrostu gospodarczego. ‘Do tego premia oferowana przez “wuzetki” ponad WIBOR pozostaje na bardzo wysokim poziomie, co stwarza szansę, aby zyskać także na wzroście cen ‘Wuzetki żadnej premii nad wibor nie mają. Eksperci z TFI wskazują też na potencjał obligacji korporacyjnych, którym sprzyjać będzie ożywienie w gospodarce i poprawiające się zyski spółek. Dariusz Kędziora, dyrektor zespołu zarządzania instrumentami dłużnymi w Pekao TFI zauważa natomiast, że to, co działać będzie na niekorzyść polskiego długu, szczególnie na początku 2024 roku, to rekordowe emisje ze strony Ministerstwa Finansów.

Jego zdaniem, wsparciem dla krajowego rynku powinna być również wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Wokół pieniędzy unijnych wciąż jest jednak sporo niepewności. W PiS trwa bowiem poprawianie ustawy o Sądzie Najwyższym mającego odblokować te środki. Złożony w trybie poselskim (a więc bez konsultacji społecznych i międzyresortowych) projekt spotkał się ze stanowczym sprzeciwem prezydenta Andrzeja Dudy. Ważne jest tu słowo – OCZEKIWAĆ, bo wyceny obligacji zaczynają rosnąć szybciej niż faktycznie dochodzi do tych obniżek.

Lutowo-marcowa emisja Rokity debiutuje na Catalyst

Nie bez znaczenia jest także koniunktura na rynkach bazowych, gdzie rentowności również mają spadać. Wszystko wskazuje na to, że rozpoczyna się bessa na rynku obligacji, w efekcie której krzywa dochodowości w Stanach Zjednoczonych przesunie się wyżej, a równocześnie nastąpi bessowe spłaszczenie. Krótki koniec krzywej dochodowości będzie nadal rosnąć w obliczu bardziej agresywnej polityki pieniężnej. Przewidujemy, że rentowności dziesięcioletnich obligacji napotkają silny opór na poziomie 2 proc.

Dość powiedzieć, że średni zysk w grupie funduszy papierów długoterminowych, a więc tych najbardziej narażonych na ryzyko stopy procentowej, w skali miesiąca wynosi aż 6,1 proc. Po roku określania inflacji mianem „przejściowej”, amerykańska Rezerwa Federalna w końcu nadrabia zaległości w zakresie normalizacji swojej polityki pieniężnej. Ponieważ stopa bezrobocia pod koniec ubiegłego roku szybko spadła poniżej 4 proc., można realnie oczekiwać, że stosunkowo niedługo bezrobocie powróci do poziomu sprzed pandemii. W efekcie bank centralny może skupić się na bardziej palących kwestiach, takich jak inflacja.

Dlatego podtrzymujemy konserwatywne stanowisko i do rynku obligacji korporacyjnych podchodzimy w sposób oportunistyczny. Jedynym sposobem na skuteczne nawigowanie po tych rynkach jest precyzyjne dobieranie obligacji korporacyjnych o możliwie najkrótszym czasie trwania i trzymanie tych obligacji do terminu wykupu, aby uniknąć strat kapitałowych. Mimo iż gotówka jest toksyczna w otoczeniu wysokiej inflacji, mądrze jest zachować płynność, aby móc otworzyć pozycje, kiedy tylko w przyszłości pojawią się nowe okazje.

Jeśli jakiekolwiek informacje przedstawione powyżej wydają Ci się niejasne, chętnie udzielimy dodatkowych wyjaśnień. Wszelkie pytania związane z polityką prywatności prosimy kierować pocztą elektroniczną () lub pocztą tradycyjną (na adres wskazany powyżej). Masz prawo żądać, by Twoje dane osobowe podane przy rejestracji w serwisie zostały Ci przez nas wydane w ustrukturyzowanym, nadającym się do odczytu maszynowego i powszechnie używanym formacie.

Zobacz także: Czy warto inwestować w obligacje w 2024 roku. Oszczędzanie w roku chaosu politycznego

To jeszcze nie czas na odreagowanie cen obligacji – uważa. Tytuł artykułu sugeruje zyski na polskich obligacjach i duże ryzyko związane z ich posiadaniem. Zysk został na wskroś opisany w treści, natomiast żaden ze specjalistów nie pokusił się o określenie nadmienionego w tytule ryzyka w zakresach nominalnych jak i znormalizowanych. Niestabilny krajobraz geopolityczny zwiększy zmienność rynku. Stany Zjednoczone stoją w obliczu napięć geopolitycznych na Ukrainie, w Izraelu i na Tajwanie.

  1. – Rentowności funduszy są już dostatecznie wysokie, aby generować wyniki na poziomie 2-3%.
  2. Atrakcyjność funduszy obligacji długoterminowych wyraźnie wzrośnie, gdy inflacja zacznie spadać.
  3. Większy optymizm przejawia Andrzej Czarnecki, zarządzający funduszami Generali Investments TFI.
  4. W czerwcu (w porównaniu do maja) fundusz ograniczył zaangażowanie w papiery korporacyjne i znacząco zwiększył udział gotówki w portfelu (do prawie 33 proc.).
  5. A to ogranicza oczekiwania na podwyżki kosztu pieniądza przez Radę Polityki Pieniężnej.

Jego zdaniem w perspektywie całego roku fundusze długoterminowych skarbówek powinny przynieść stopę zwrotu między 1% a 2% z powodu osłabienia presji cenowej na rodzimy dług. Obecne poziomy wycen polskich obligacji można uznać już za atrakcyjne, również z perspektywy inwestorów zagranicznych. Jednocześnie Przewidywania cen gazu ziemnego – ceny wzrosnąć na mniej Build zapasów w portfelach będą pracować obligacje o zmiennym oprocentowaniu, których kupony dostosują się do nowych, wyższych stawek WIBOR. Jednak z drugiej strony negatywnie na wyceny obligacji oraz funduszy może oddziaływać presja pochodząca z rynków bazowych, stąd optymizm Igora Lenarta jest umiarkowany.

W Europie obligacje śmieciowe płacą o 310 punktów bazowych w porównaniu z odpowiednikami o wysokiej jakości, co odzwierciedla trudniejsze warunki makroekonomiczne. Gdy banki centralne zaczęły agresywnie podnosić stopy procentowe, prawdopodobieństwo recesji wśród czołowych ekonomistów wzrosło, a kontrakty futures na obligacje przedwcześnie zaczęły wyceniać zbliżający się cykl cięć. Jednak banki centralne trzymały się swojej narracji “wyżej na dłużej”, niepokojąc rynki przez cały 2023 rok. Następnie stopy procentowe wzrosły do najwyższego poziomu od ponad piętnastu lat. Pomimo problemów gospodarczych, decydenci nie spodziewają się agresywnego obniżenia stóp procentowych w 2024 r. Jednak recesja w gospodarce USA może szybko to zmienić.

GTC chce wyemitować zielone obligacje o wartości 0,5 mld euro

Nieco bardziej wstrzemięźliwy w optymizmie jest Filip Nowicki z Superfund TFI. Jego zdaniem fundusze obligacji w całym roku przyniosą zysk, ale nie przekroczy on 2%. Jednak pierwszy kwartał będzie jego zdaniem okresem niewielkich zysków (do 50 pkt baz.) oraz jeszcze czasem https://www.investorynews.com/biden-wygrac-emboldens-bulls-jak-rynki-wschodzace-scream-buy/ podnoszenia stóp procentowych przez NBP. Oczywiście ryzykiem jest utrzymywanie się inflacji na wysokim 2-cyforwym poziomie czy jakieś negatywne wydarzenie, które uniemożliwi obniżanie stóp procentowych. Tak jak agresja Rosji na Ukrainę całkowicie zmieniła sytuację rynkową.

Wśród nich wymienia się odwrót inwestorów od Bitcoina, który może napędzić dodatkowy popyt na złoto. Należy także zwrócić uwagę, że długie pozycje spekulacyjne w złocie znajdują się obecnie na historycznych minimach. To w połączeniu z osłabieniem dolara może prowadzić do wyższych stóp zwrotu dla tego surowca wycenianego w USD. Realizacja takiego scenariusza może przyczynić się do wystąpienia wysokiej zmienności i zmusić inwestorów do częstych rotacji między klasami i subklasami aktywów oraz stylami zarządzania.

Ponadto odejście Mattarelli ze stanowiska prezydenta republiki otwiera możliwość kolejnego kryzysu politycznego, który mógłby doprowadzić do nowych wyborów, jeżeli Mario Draghi zdecyduje się na zmianę miejsca pracy na il Quirinale. Dlatego też można bezpiecznie przyjąć, że spread włosko-niemiecki będzie rosnąć przez cały rok, przy czym znaczna część tego wzrostu przypadnie na I kwartał, ponieważ niepewność polityczna jest nadal wysoka. W ramach najbardziej optymistycznego scenariusza, w którym Draghi nadal będzie kierował rządem jako premier, spread włoskich i niemieckich obligacji skarbowych może wzrosnąć do 160 pb.

Tinggalkan Balasan

Alamat email Anda tidak akan dipublikasikan. Ruas yang wajib ditandai *